poniedziałek, 11 czerwca 2012

MODNE OTULENIE

Uwielbiam swetry. Nawet w słoneczny dzień potrafię zajrzeć do jednego z moich ulubionych 'second handów' krakowskich i wyjść z niego w pełne słońce z kilkoma kolejnymi zdobyczami. Sezon na swetr (czy sweter? Podobno obie formy są poprawne. Jakie to wygodne!) według mnie obowiązuje przez cały rok. Zawsze może zdarzyć się chłodniejszy letni dzień albo jeszcze pewniej wieczór lub noc. Wystarczy jak wyjrzycie za okno. Przecież kalendarzowe lato ma się zacząć za kilkanaście dni! W takich momentach swetr noszony na kontrze do krótkiej spódnicy lub szortów może stworzyć bardzo kobiecą i bardzo sexy stylizację. W takim zestawieniu nawet dzianiny, które mogą się wydawać, że wyglądają niepozornie - one zaskakująco nabiorą charakteru. Jeśli szukacie wyglądu o nieco ekstrawaganckiej elegancji i szyku spróbujcie zestawić dzianinę z na przykład wąskimi spodniami, nawet uszytymi z błyszczącego, połyskującego materiału. Takie kompozycje w swojej kolekcji zaproponował ostatnio Olivier Theyskens. Zobaczcie zdjęcia z jego kolekcji na obecny sezon wiosna-lato.




To może jeszcze kilka innych propozycji stylistycznych z wykorzystaniem swetrów. Tym razem Isabel Marant również z kolekcji wiosenno-letniej na rok 2012










I może jeszcze Charlotte Ronson...









Kolekcje, które Wam zaprezentowałam w wybranych fragmentach nie są oczywiście jakimś odkrywczym czy rewolucyjnym krokiem milowym w modzie a jednak dla mnie niosą w sobie niezaprzeczalny urok. Wydają się być dobrą propozycją na naszą chlodną rzeczywistość. Dodatki do zestawów ubrań ze swetrami czy najróżniejszymi dzianinami dobieram uważnie, najczęściej (choć bywają oczywiście wyjątki) według zasady mniej znaczy więcej. Dla mnie doskonale sprawdzają się dodatki w klimacie etno-gipsy czy boho. Często w takich stylizacjach wykorzystuję także dodatki w estetyce współczesnego minimalizmu z różnych metali (wcale niekoniecznie szlachetnych - ubóstwiam stal i miedź). Doskonale sprawdza się również świadomie dobrana biżuteria z minerałami i kamieniami półszlachetnymi. W moich zestawach uwielbiam swetry z jeszcze jednego cudownego powodu: dają luz, wolność i beztroskę. Zupełnie nie muszę się przejmować jeśli puści gdzieś oczko na przodzie lub gdy wyciągając z dna szafy swetr po babci czy upolowany w 'second handzie' okaże się luźny albo nawet zbyt duży. Wciąż wyglądam świetnie. Cudownie, że elementy estetyki punk rocka są wykorzystywane w modzie. Dla mnie sezon na swetry trwa cały czas. Niedawno przeczytałam w jednym z magazynów, że swetry a zwłaszcza te robione na drutach w nieco buntowniczej i hippisowskiej wersji przeżywają swoją drugą młodość. Ha! Dla mnie one nigdy nie straciły swojej młodości pierwszej. Swetry nigdy się nie zestarzały. I tak pewnie pozostanie.

Ciepła Wam życzę.
d.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz