poniedziałek, 21 maja 2012

PORUSZENIE /03


Kocham Go. Jego widzenie, jego czucie, wrażliwość... widzę na zdjęciach, które zrobił. Uwielbiam je oglądać. Uwielbiam do nich wracać. Działają na zmysły tak mocno, tak intensywnie. Niezmiennie upajające i poetyckie. Przesiąknięte cudownym tłem delikatnej melancholii i tajemnicy. Świat nazwał go kultowym... Herb Ritts.

Dotarło do mnie, że od jego śmierci minęło już dziesięć lat. Dla mnie jego zdjęcia są ponadczasowe, wciąż świeże, niezmiennie piękne. Odniósł niezwykły sukces w tak zwanym "show biznesie". Był uwielbionym fotografem gwiazd i prekursorem nowego stylu ich fotografowania - intymnie, prosto... z subtelną i nienachalną elegancją. On sam bardziej niż w siebie wierzył w siłę swoich zdjęć. Zwykł mawiać: "Za kilkadziesiąt lat, oglądając fotografię Madonny ludzie nie będą wiedzieli, że była wielką gwiazdą a ja znanym fotografem. Zobaczą portret intrygującej kobiety, którą chcieliby poznać." Zgadzam się z nim... z tym, że ja wciąż pamiętam kim był Herb Ritts i wciąż kojarzę Madonnę.

Poznajcie niezwykłego artystę przez jego pracę, jego twórczość.







Zapraszam i intensywnych wrażeń życzę:)








Do następnego.
PA!






PS.
To oczywiście tylko niewielka część z moich ulubionych zdjęć Herba Rittsa. Z pewnością będę do niego jeszcze wracała :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz