piątek, 20 kwietnia 2012

"Na nitce różowego zapachu..."

Wiosna rozpieszcza powoli. Chciałabym jej więcej dokoła. Ciało wciąż przesiąknięte gdzieś głębiej zapachem zimy minionej złaknione słońca pieszczoty. Czas mój codzienny intensywnie mija niepostrzeżenie niezmiennie. Rzeczywistość napakowana działaniem. Nie wszystko z tego, co się przytrafia i czym zająć się trzeba unosi i dodaje skrzydeł. Udręka z brakiem kompetencji urzędników różnych instytucji oraz zawiłością i brakiem jednoznacznych interpretacji przepisów… w tym ja… tylko dlatego, że prowadzę autorską galerię w internecie a wkrótce otwieram podobną w realu. Gdyby nie marzenia i pasja, które noszę w sobie… gdyby nie moje anioły… rzuciłabym to chyba… Całe szczęście po chwili słabości czy zmęczenia absurdami z jakimi zmierza się w moim ukochanym kraju chyba każdy, zwłaszcza prowadzący własną firmę… całe szczęście moje anioły przynoszą mi siłę i wiarę… po raz kolejny. Gdy słabiej… szukam ciszy w sobie i tworzę… projektuję kolejną rzecz do mojej galerii. Radość dzielenia się efektem mojego szukania i mojej pracy to kolejny stróż anielski, który mnie nie opuszcza. Dziś pragnę zaprezentować Wam kolejną bransoletkę, którą ostatnio zaprojektowałam. Nazwałam ją: ”Na nitce różowego zapachu”…

Zajrzyjcie do mojej galerii na: www.detoxdesign.plPoznajcie mnie i to co robię… moją pasję… Zapraszam.. d.

www.detoxdesign.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz