niedziela, 29 kwietnia 2012

"Brwi pomarańczy"


Eksplozja słońca za oknem. Oszołomienie. W intensywności moich działań tegorocznych przyroda mnie czasami zaskakuje. Choćby ta nagła wybujałość liści, soczystość zieleni. Jestem zachwycona i oszołomiona. Rozglądam się dokoła… szukam zachwytu i to wcale nie tak trudne go znaleźć. Potrzeba odrobiny skupienia, może jakieś ziarno wyciszenia… szacunku potrzeba do siebie i do otaczającego świata by piękno dostrzec. Wczoraj wiatr poruszył kwiaty drzew za moim oknem. Biały śnieg sypiących się i wirujących płatków zamienił podwórko kamienicy w centrum dużego miasta w medytacyjny japoński ogród. Odarta z tynku ściana z odkrytą częściowo starą cegłą i częściowo pozostawionymi resztkami dotychczasowych warstw różnokolorowych farb niczym antyczny zapis istnienia wcześniejszych pokoleń… kolejny mój zachwyt ostatnich dni. Kurz i pył remontu wymieciony! Galeria, którą wkrótcę mam nadzieję otworzyć przybiera coraz bardziej realne kształty. Niesamowita dotychczasowa batalia z zaniedbaną przestrzenią, którą wynajęłam i batalia z urzędami aby tą przestrzeń wynająć… powoli wszystko staje się wspomnieniem… niczym powidok koszmaru sennego. Nie było łatwo ale przez trudne momenty zmęczenia czy irytacji niosłam ze sobą obraz tego miejsca w sobie… jakie może być… i czym może być dla mnie. Wkrótce będą foty! Pokażę. Podzielę się radością. Tymczasem chciałabym pokazać Wam… podzielić się z Wami kolejną bransoletką, którą zaprojektowałam i zrobiłam ostatnio. Nazwałam ją ”Brwi pomarańczy” i więcej zdjęć znajdziecie klikając na link: http://detoxdesign.pl/brwi_pomaranczy,4,274.html

Słoneczne pozdrowienia wszystkim. d.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz